Umowa między likwidatorem i spółką. W jaki sposób ją skutecznie zawrzeć?

Do likwidatorów zastosowanie znajdują przepisy o członkach zarządu, w tym także ograniczenia w swobodzie zawierania umów ze spółką, którą likwidator reprezentuje. Prowadzi to bowiem do sytuacji, w której za dwie strony umowy występuje ta sama osoba, co może prowadzić do nadużyć. Dlatego przepisy kodeksu spółek handlowych zawierają art. 210 KSH, który likwidatorzy powinni znać i stosować. Umowa między likwidatorem i spółką. W jaki sposób ją skutecznie zawrzeć?

Likwidowana spółka w umowie z likwidatorem powinna być reprezentowana przez pełnomocnika lub radę nadzorczą

Zgodnie z art. 210 § 1 KSH w umowie między spółką a członkiem zarządu oraz w sporze z nim spółkę reprezentuje rada nadzorcza lub pełnomocnik powołany uchwałą zgromadzenia wspólników. Natomiast zgodnie z art. 280 KSH do likwidatorów stosuje się przepisy dotyczące członków zarządu, chyba że przepisy niniejszego rozdziału stanowią inaczej. Oznacza to, że w umowie pomiędzy spółką a likwidatorem oraz w sporze z nim spółkę reprezentować powinna rada nadzorcza lub pełnomocnik powołany przez zgromadzenie wspólników. W związku z tym, że najczęściej spółki nie posiadają rady nadzorczej, zawierając umowę w relacji likwidator-spółka, spółkę musi reprezentować pełnomocnik.

Kto może być pełnomocnikiem spółki przy zawieraniu umowy z likwidatorem?

Przepisy nie zawierają ograniczeń w zakresie tego kto może być pełnomocnikiem spółki do zawarcia umowy z likwidatorem. Może być to zatem jeden ze wspólników, pracownik spółki lub osoba całkowicie niepowiązana ze spółką. 

Teoretycznie może być to nawet sam likwidator. Wówczas należy jednak pamiętać, żeby wpisać to do uchwały o wyznaczeniu pełnomocnika. Wynika to z art. 108 KC zgodnie z którym, pełnomocnik nie może być drugą stroną czynności prawnej, której dokonywa w imieniu mocodawcy, chyba że co innego wynika z treści pełnomocnictwa albo że ze względu na treść czynności prawnej wyłączona jest możliwość naruszenia interesów mocodawcy. Przepis ten stosuje się odpowiednio w wypadku, gdy pełnomocnik reprezentuje obie strony.

Skutki zawarcia umowy pomiędzy spółką i likwidatorem z naruszeniem art. 210 KSH

Konsekwencje naruszenia zasad reprezentacji spółki wynikających z art. 210 KSH mogą być bardzo duże. Wśród sędziów istnieją rozbieżności co do konsekwencji naruszenia tego przepisu. Zgodnie z dominującym stanowiskiem umowa zawarta z naruszeniem zasady reprezentacji określonych w art. 210 § 1 KSH jest bezwzględnie nieważna. Oznacza to, że po prostu do zawarcia takiej umowy nie doszło! Drugi pogląd zakłada, że możliwe jest zastosowanie w drodze analogii art. 103KC, i w konsekwencji możliwość potwierdzenia czynności dokonanej z naruszeniem art. 210 § 1 KSH. Dochodzi zatem do zawieszonej skuteczności takiej umowy. Pogląd ten jednak jest mniejszościowy.

Orzeczeniami, które reprezentuje pogląd o bezwzględnej nieważności umowy zawartej z naruszeniem art. 210 KSH jest wyrok Sądu Najwyższego – Izba Cywilna z 2019-10-03 sygnatura: I CSK 122/16 oraz wyrok Sądu Apelacyjnego w Poznaniu – I Wydział Cywilny z 2018-03-29 sygnatura: I AGa 51/18.

Wyrok Sądu Najwyższego – Izba Cywilna z 2019-10-03 I CSK 122/16  

„Artykuł 210 § 1 KSH ma charakter bezwzględnie obowiązujący, co oznacza, że w umowie spółki nie można inaczej określić kręgu podmiotów uprawnionych do jej reprezentowania w sytuacjach wskazanych w tym przepisie. W sytuacjach opisanych w tym przepisie nie ma zastosowania art. 103 § 1 KC, przewidujący możliwość potwierdzenia czynności dokonanych przez falsus procuratora w odniesieniu do tzw. czynności prawnej kulejącej (negotium claudicans). Jeżeli bowiem czynność prawna jest bezwzględnie nieważna od samego początku, nie ma możliwości jej potwierdzenia przez właściwy organ spółki. Nie mają tu zastosowania rozważania dotyczące odwołania się do sporu zaistniałego w orzecznictwie (i doktrynie) na tle art. 38 i 39 KC i możliwości zastosowania art. 103 KC w razie działania fałszywego organu.”

Wyrok Sądu Apelacyjnego w Poznaniu – I Wydział Cywilny z 2018-03-29 I AGa 51/18

„Członek zarządu nie może reprezentować spółki w umowie z innym członkiem zarządu. Umowa taka jest zatem bezwzględnie nieważna. Za akceptacją tego poglądu świadczy to, że dopuszczenie udzielania członkowi zarządu pełnomocnictwa doprowadziłoby do obejścia art. 210 KSH, gdyż poprzez udzielenie pełnomocnictwa doszłoby do sytuacji w której członek zarządu, tyle że występujący jako pełnomocnik, dokonuje czynności prawnej za spółkę. Mogłoby to powodować naruszenie interesów spółki. Celem zaś tego przepisu jest uniknięcie kolizji interesów spółki i członka zarządu, który miałby zajmować się istotną sprawą innego członka zarządu z którym na co dzień współpracował.”

Drugi pogląd, o tym że taką umowę można jeszcze potwierdzić, jest reprezentowany przez dużo mniejszą ilość orzeczeń – w tym właściwie żadnych nowych. Wskazać jednak można na wyrok Sądu Najwyższego – Izba Pracy, Ubezpieczeń Społecznych i Spraw Publicznych z 2015-07-02 sygnatura III PK 142/14

„Do umowy o pracę z członkiem zarządu spółki akcyjnej zawartej z naruszeniem art. 379 § 1 KSH mają zastosowanie (na zasadzie analogii) przepisy art. 103 § 1 i 2 KC. To zaś oznacza, że taka umowa nie jest czynnością prawną bezwzględnie nieważną, lecz czynnością względnie nieważną, „niezupełną” (negotium claudicans), która może być następczo konwalidowana. Ważność takiej umowy – stosownie do art. 103 § 1 KC – będzie więc zależeć od jej potwierdzenia przez osobę, w imieniu której umowa została zawarta, a więc przez spółkę akcyjną.”

Pamiętać należy o tym, że jak już przeprowadzimy likwidację i doprowadzimy spółkę do wykreślenia, trudno będzie ratować sytuację. Nie będzie bowiem spółki, nie będzie osoby mogącej jej reprezentować. Nawet zatem gdyby przyjąć łagodniejszą opcję, że taka wadliwa umowa może zostać potwierdzona, nie będzie komu tego zrobić.

W przypadku zlikwidowanych spółek skutki naruszenia art. 210 KSH będą tym bardziej dotkliwe. Skoro bowiem umowa nie będzie skuteczna, nie dojdzie do jej skutków. Skutkiem takim może być np. przeniesienia własności majątku spółki na likwidatora. W przypadku nieskutecznej umowy majątek  objęty tą umową pozostanie zatem majątkiem spółki. W likwidacji nie zostanie on upłynniony lub podzielony, bo likwidator będzie przekonany że spółka skutecznie się go wyzbyła. To oznacza, że zastosowanie znajdzie art. 25e ustawy KRS. Zgodnie z nim: Skarb Państwa nabywa nieodpłatnie z mocy prawa mienie pozostałe po wykreślonym z Rejestru podmiocie, bez względu na przyczynę wykreślenia, którym nie rozporządził przed wykreśleniem właściwy organ, z chwilą wykreślenia z Rejestru.

Wyobraź sobie zatem sytuację, w której likwidator „kupuje” od spółki samochód, a potem kończy likwidację i wykreśla spółkę z KRS. Przy umowie narusza jednak art. 210 KSH podpisując się za obie strony. W efekcie wcale nie doszło do zmiany właściciela. Przy rejestracji samochodu może być problem. 

Podsumowując, nieprawidłowa reprezentacja w umowa pomiędzy likwidatorem i likwidowaną spółką – a takich umów zawiera się sporo – może prowadzić do poważnych skutków. Dlatego warto przy likwidacji korzystać ze wsparcia ekspertów z tej dziedziny. Likwidacja to proces, który ma wiele pułapek i nieprzyjemnych niespodzianek.

Kontakt do specjalisty

adw. Krzysztof Lamparski

Leave a Comment

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Szybki kontakt:

Informacja o przetwarzaniu danych osobowych dostępna w polityce prywatności

Szukasz pomocy prawnej przy likwidacji lub upadłości swojej spółki?

Jeśli potrzebujesz z naszej strony konsultacji lub pomocy prawnej zapraszamy do kontaktu: